Szkocja posiada najbardziej niebezpieczne skaliste wybrzeże w Europie. Ostre jak iglice skały wyrastające z dna morza, klify na północy i setki wysepek rozsypanych wokół brzegu czynią Szkocję największym zagrożeniem dla okrętów pływających nocą. Ale nie jest tak strasznie, jakby się mogło wydawać, gdyż nad bezpieczeństwem żeglarzy czuwają setki latarni morskich.
Latarnie morskie należą do systemu oznakowania nawigacyjnego. Budowano je od wieków jako wysmukłe, zadaszone wieże, wysyłające światło o zasięgu do kilkudziesięciu mil morskich. Miało ono charakterystyczną dla danej latarni częstotliwość, nie do pomylenia z żadną inną latarnią w pobliżu. Oprócz światła latarnie zaopatrzone są często w buczki mgłowe, czyli urządzenia emitujące charakterystyczny dźwięk, a uruchamiane głównie podczas gęstych mgieł.
Niegdyś każdą latarnię obsługiwał człowiek, pracujący czasami bez przerwy. W dzisiejszych czasach wszystkie latarnie w Szkocji obsługiwane są już komputerowo.
Początki budownictwa latarni morskich w Szkocji sięgają 1782 roku, kiedy to zginęło wielu rybaków z powodu serii bardzo silnych sztormów. Cztery lata później, pod naciskiem
Latarnia Dunnet Head autostwa Roberta Stevensona
społeczności nadmorskich, założono Northern Lighthouse Board (radę ds. latarni morskich).  Do roku 1800 powstały pierwsze cztery latarnie, umiejscowione w najbardziej strategicznych punktach: Kinnaird Head (wschodnie wybrzeże), North Ronaldsay (na północy ...:Orkadów:...), Scalpay (...:Wyspy Zachodnie:...) i Mull of Kintyre (zachodnie wybrzeże). 
Pierwszych architektem i inżynierem Rady był Thomas Smith. Jednak najsłynniejszym szkockim "latarnikiem" jest Robert Stevenson, przybrany syn Smitha. Stevenson zaproponował, by latarni zbudować wzdłuż całego szkockiego wybrzeża. 
Jego najsłynniejszym dziełem jest latarnia Bell Rock, położona na wschód od zatoki Firth of Tay. W ślady ojca poszło także trzech synów Roberta: Alan, David i Thomas (ojciec Roberta Louisa Stevensona - poety).
Do najpiękniejszych latarni należą te, które zbudowano na dzikiej skale oraz takie, które omywane są przez gwałtowne wody Morza Północnego lub Atlantyku. Ale najmilsze jest światło latarni dla zmęczonych żeglarzy, wracających z długiego rejsu do własnej przystani...