NA CZEŚĆ MIASTA LONDYNU

Londynie, tyś jest grodów wszelkich A per se,
Co jako król wspaniały pośród innych leży,
Wysławiają szeroko wielkie skarby twe,
Twych monarchów, baronów i dzielnych rycerzy.
Takoż twych niewiast gładkość miłą czcić należy
I prałatów przesławnych, zdobnych w strój duchowny,
Z nimi kupców dostojnych, panów cnych spichlerzy.
Londynie, tyś wśród innych jako kwiat ozdobny!

Raduj się tedy, raduj, o mocarny grodzie,
Boć cię w świecie przezwano wszystkim Nową Troją.
Między miasty jakoby królewna w narodzie
Stoisz, a świat zaćmiewasz wesołością twoją.
Inne ci chrześcijańskie grody nie dostoją
Rozległością ni ludem, co bardzo sposobny.
Noe sam by osadził w tobie arkę swoją.
Londynie, tyś wśród innych jako kwiat ozdobny!

Klejnocie krotochwili, jaspisie radości,
Dostojeństw karbunkule, cnót diamencie duży,
Trojo potężna, w której moc i dzielność gości
Jako w grodów królewskim goździku i róży.
Miast cesarzu, a każde z nich niechaj ci służy,
Gdy w koronie cesarskiej stąpasz tak dorodny;
Słodki raju, gdzie rozkosz wszelka ludziom służy.
Londynie, tyś wśród innych jako kwiat ozdobny!

Ponad rzeki wszelakie twoją rzekę sławią,
Nurty jej jasne, miłe, a przejrzyste płyną,
Kędy owe łabędzie pięknoskrzydłe bawią,
Umykając zieloną, wesołą doliną.
Wiosło tam gęsto pluska, żagiel tam rozwiną,
Mnogi okręt spoczywa w barwę króla zdobny,
Grodzie nad grody, z jaką cię równać krainą?
Londynie, tyś wśród innych jako kwiat ozdobny!

Na twym moście wesołym o kolumnach białych
Kupcy przy kramach stoją jako monarchowie,
Na ulicy rycerzy ujrzysz okazałych,
Odzianych w aksamity, takoż złotogłowie.
Cezar Juliusz był ojcem Wieży twej w budowie,
Dla Marsa zwycięskiego dom masz tam wygodny,
Armaty w niej spoczywa niezliczone mrowie.
Londynie, tyś wśród innych jako kwiat ozdobny!

Mocarne mury wokół otaczają ciebie,
Ludzie mądrością sławni w tobie zamieszkują.
Świeża woda w twej rzece, wesołe jej brzegi,
A w kościołach wesołych dzwony wyśpiewują,
Skarbami rozlicznymi kupcy zawiadują,
Piękne są twe niewiasty, białe i nadobne,
Czyste twoje dziewice w wiankach się radują.
Londynie, tyś wśród innych jako kwiat ozdobny!

Sławetny burmistrz rządy swymi książęcymi,
Mieczem sprawiedliwości skromnie włada tobą.
Paryża ni Wenecji, ani też Florencji
Panowie równać w niczym z onym się nie mogą.
Jako gwiazda przewodnia prowadzi za sobą, '
Pośród wszystkich najpierwszy, najbardziej czcigodny,
Ponad burmistrze inne świeci swą osobą.
Londynie, tyś wśród innych jako kwiat ozdobny!


NAD WIERSZOPISAMI LAMENT
GDY CHORYM BYŁ

Ja, com był w zdrowiu i radości,
Od wielkiej cierpię dziś słabości,
Przypadki mną targają złe.
Timor mortis conturbat me.

Na nic wesela nam gloryja,
Cały ten świat jeno przemija.
Wróg czyha na me ciało mdłe.
Timor mortis conturbat me.

Niepewna dola człecza wcale,
Zdrowie i ból, i śmiech, i żale.
To by tańcował, to mu źle.
Timor mortis conturbat me.

Niestałe życia są koleje
I jako wierzbą wiatr nim chwieje,
Marności pędzi on i dmie.
Timor mortis conturbat me.

Śmierć zła jednako wszystkich traci,
Giną książęta i prałaci.
Każdego równo kosa tnie.
Timor mortis conturbat me.

Takoż rycerza się nie boi,
Choć tarczę ma i stąpa w zbroi.
Zwycięża ona, kogo tknie.
Timor mortis conturbat me.

Takoż ów tyran bezlitosny
Dzieciątka ścina w pąku wiosny,
Maleńkie bardzo, tuż po krzcie.
Timor mortis conturbat me.

Jako że zabrał braci mych,
Nie da samemu przecież żyć.
Za nową zdobycz obrał mnie.
Timor mortis conturbat me.

Tedy, że nie da się uchować,
Lepiej się na śmierć przygotować,
By mieć po śmierci życie cne.
Timor mortis conturbat me.

Tłumaczenie: Maciej Słomczyński